Welcome to WordPress. This is your first post. Edit or delete it, then start writing!
Blog
-
Powrót do biegania
Jak napisałem 27 lutego postanowiłem spróbować znów biegać. Powiem więcej. 26 lutego odbyłem pierwszy trening. Na dzień dzisiejszy, tzn. wczorajszy – ukończyłem 3 tydzień biegania. Zacząłem jak w zeszłym roku od planu 10-cio tygodniowego przerobionego na 6 tygodni, który w niedługim czasie dorzucę, może znajdzie się ktoś, kto zechce skorzystać – mowa o planie biegani aoczywiście.
Jak wrażenia? Bieg przy -6 stopniach, to jak oddychanie żyletkami, choć wczoraj już było cieplutko 🙂 obiecuję niedługo wrzucić skrócony opis z tych 3 tygodni.
Oczywiście wspomagam się znów moją komórą, która służy mi za stoper i od razu zapisuje trasy, screeny także wrzucę 🙂
Oczywiście w czasie biegania towarzyszy mi mój wierny przyjaciel Buddy – owczarek niemiecki, który nawiasem mówiąc po ostatnich błotnitych dniach z chęcią odwiedziłby jakiś salon dla psów 😉 to by było chyba na tyle 🙂 do następnego razu 🙂 -
Powrót do biegania
Jak napisałem 27 lutego postanowiłem spróbować znów biegać. Powiem więcej. 26 lutego odbyłem pierwszy trening. Na dzień dzisiejszy, tzn. wczorajszy – ukończyłem 3 tydzień biegania. Zacząłem jak w zeszłym roku od planu 10-cio tygodniowego przerobionego na 6 tygodni, który w niedługim czasie dorzucę, może znajdzie się ktoś, kto zechce skorzystać – mowa o planie biegani aoczywiście.
Jak wrażenia? Bieg przy -6 stopniach, to jak oddychanie żyletkami, choć wczoraj już było cieplutko 🙂 obiecuję niedługo wrzucić skrócony opis z tych 3 tygodni.
Oczywiście wspomagam się znów moją komórą, która służy mi za stoper i od razu zapisuje trasy, screeny także wrzucę 🙂
Oczywiście w czasie biegania towarzyszy mi mój wierny przyjaciel Buddy – owczarek niemiecki, który nawiasem mówiąc po ostatnich błotnitych dniach z chęcią odwiedziłby jakiś salon dla psów 😉 to by było chyba na tyle 🙂 do następnego razu 🙂 -
Powrót
I znów tyle czasu bez wpisu. Mnóstwo się działo. Po długiej przerwie, pierwszy trening… ale o tym następnym razem. Pozdrawiam
-
Zakończony 11 tydzień biegania – 60 minut biegu
A więc wreszcie mam za sobą 60 minut biegu. Pierwszy raz w życiu biegłem tak długo i tak daleko, bo w sumie 9,11km. Do niedawna odległość dla mnie nie do pokonania nawet w marzeniach, a teraz proszę 60 minut i już. A jakby tego było mało to dodatkowo jakoś specjalnie zmęczony nie byłem, choć po kolanach i mięśniach czułem, że to dużo. (więcej…)
-
Drugi trening biegowy w 11 tygodniu
Wczoraj, skończyłem kolejny trening. Biegać zacząłem o 21:38, gdyż wcześniej byłem w pracy. W planach było 40 minut biegu. Po 2 km, pomyślałem, że chcę dziś dobić do 7km. Tym bardziej, że na ostatnich dwóch treningach jakoś już prawie tyle było. Tylko, że nic na siłę. Ale po kolei.
-
Byle do przodu – 11 tydzień – start
Byłem ciekaw jak mój organizm zareaguje po ostatnim treningu, czyli 50 minutach biegania. No i muszę powiedzieć, że całkiem dobrze. No może poza tym, że wstać się nie chciało o 7:30 tym bardziej widząc jak szaro na dworze. (więcej…)
-
10 tygodni biegania mam za sobą
Jak w temacie. Minęło to nawet nie wiem kiedy. Tak naprawdę to dziesiąty tydzień zamknąłem wczoraj. A jak się biegało? No cóż. Wczoraj pierwszy raz biegłem przez 50 minut. Biegałem po pracy, zacząłem o 21:53. Wcześniej standardowa rozgrzewka, lekki trucht przez około 300 metrów, następnie kilka ćwiczeń rozgrzewających. W międzyczasie spuszczenie psa ze smyczy, by (więcej…)
-
Tydzień 9 trening 2
Kolejny trening minął. Zadziwia mnie to jak dobrze mi się biega i ile to daje przyjemności. Wcześniej czytałem o tym (więcej…)
-
Tydzień 9 biegania rozpoczęty
W dniu wczorajszym w godzinach wieczornych rozpocząłem 9 tydzień biegania. Jako, że było już ciemno las odpadał, więc biegałem po asfalcie. Biegało się dobrze, jeśli nie powiedzieć wyśmienicie. Jedynie co (więcej…)